Imbirowa szarlotka prosto z polskiego sadu


Myślę, że gdybym miała jednym słowem opisać polskie hygge, piknik na wsi, letni zapach sadu, w którym się wychowywałam, spotkanie rodzinne przy ognisku i długie wakacyjne rozmowy w ogrodzie to byłaby to "szarlotka". Prawdziwe dziedzictwo polskiej kuchni, którego poszukują zagraniczni turyści a nasza niedzielna tradycja. Ja oczywiście tradycje podtrzymuję mimo diety wegańskiej, którą i tak już martwi się cała rodzina. Kiedy odwiedzam mojego tatę z szarlotką, raczej patrzy nieufnie: "A to taka prawdziwa szarlotka - z jabłek?". Stąd całym sercem rozumiem, że szarlotka musi być "prawdziwa". I ani trochę mi nie wstyd, jako dietetyczce, że zdarza mi się zjeść szarlotkę na śniadanie.

Oczywiście dlatego, że piekę ją sama i dobrze wiem, że może być naprawdę wartościowym posiłkiem! Jabłka są pełne wielu dobroczynnych substancji. Angielskie przysłowie mówi: An apple a day keeps the doctor away, czyli jedno jabłko dziennie, trzyma lekarzy z daleka. To dlatego, że regularne jedzenie jabłek faktycznie pomaga utrzymać układ krążenia w dobrej kondycji obnażając ilość cholesterolu LDL we krwi oraz chroniąc przed powstawaniem zakrzepów. Jabłka są jednym z lepszych źródeł pektyn, czyli nierozpuszczalnego błonnika, który jesteśmy w stanie wykorzystać najlepiej po jego obróbce termicznej. To głównie pektynom przypisuje się zbawienne działanie na serce i układ krążenia. Jabłka to też fitosubstancje mające udowodnione działanie przeciwnowotworowe: kwercytyna, katechina, kwas chlorogenowy i kwas elaginowy. Jabłka chronią nas szczególnie przed nowotworami płuc a dodatkowo (o ile nie jesteśmy na jabłka uczuleni!) zmniejszają objawy alergii, łagodzą astmę i stany zapalne płuc. Moc antyoksydantów, glutationu i rutyny dodatkowo pomaga przy impotencji i niepłodności.


Tak więc jedno jabłko każdego dnia! Szarlotka też się liczy ;)


Składniki na jedną keksówkę bezglutenowej wegańskiej szarlotki:

(ale radzę przygotować od razu podwójną porcję ;)

1/2 szklanki mąki kukurydzianej 1/2 szklanki mąki gryczanej

1/3 szklanki cukru brązowego lub melasy

2 łyżki mąki ziemniaczanej 2 łyżki siemienia lnianego (jak mam to dodaję jeszcze 2 łyżki białka z groszku w proszku - ciasto jest wtedy bardziej puszyste a mniej kruche) 1 łyżeczka cynamonu 1/2 gałki muszkatołowej 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia 1 łyżeczka sody oczyszczonej

1/2 szklanki mleczka kokosowego lub jogurtu kokosowego 3 łyżki oliwy z oliwek


4-6 kwaśnych jabłek 1 łyżeczka startego imbiru 1 cytryna 2 łyżki mąki ziemniaczanej


1/2 szklanki pokruszonych orzechów.


1. Wszystkie suche składniki dokładnie wymieszać łyżką. Następnie dodać do nich mleko i oliwę i zagnieść. Ciasto powinno mieć konsystencję suchego piasku. 2. Na przygotowanej blaszce równomiernie wykładamy 2/3 ciasta, nakłuwamy całość widelcem i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika do 180o (bez termoobiegu) na 10min.

3. W tym czasie jabłka ze skórką zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Starte jabłka wymieszać z sokiem z wyciśniętej cytryny, drobno startym imbirem i mąką.

4. Na podpieczony spód wykładamy równomiernie całą masę jabłkową (bez odsączania).

5. Pozostałą część ciasta ugniatamy z pokruszonymi orzechami i zakrywamy delikatnie cały wierzch ciasta.

6. Piec w piekarniku jeszcze 45 min.


49 wyświetlenia

Czynne: pon. — pt.: 10:00 — 18:00
sobota: 11:00 — 15:00

Maria Kisielowska

Dietetyk kliniczny

ul. Juliana Ursyna Niemcewicza 26 (VI piętro, pokój 606)
 71-520 Szczecin

©2018 by Maria Kisielowska & Grzegorz Szalewicz

Oficjalni partnerzy: