Uniwersalna dieta domowa

Aktualizacja: cze 29


Czy można robić zakupy rzadziej, taniej i rozsądniej? I tak, żeby nic się nie zmarnowało? Jak zaplanować dobry jadłospis na dłuższy okres czasu? Jak o niczym nie zapomnieć? Jakie produkty psują się szybciej a które mogą poleżeć kilka dni? Jak przechowywać świeże produkty spożywcze aby wydłużyć ich przydatność? Czy istnieje jakaś uniwersalna gotowa lista zakupów? ​​​​​​​​​​​

W DietMed.clinic istnieje! Bo przecież dietetycy muszą sobie radzić w sytuacjach ekstremalnych. Na samym końcu tego wpisu znajdziecie naszą listę zakupów aż na 10 dni! Z tych produktów stworzycie pełnowartościowe posiłki, pełne odżywczych składników potrzebnych dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia. Ale w pierwszej kolejności chciałam Wam dać "wędkę", czyli listę zasad którymi należy się kierować w trakcie robienia zakupów na okres kwarantanny domowej. Dzięki niej możecie modyfikować naszą lub nawet stworzyć swoją własną listę zakupów!

Chyba wszyscy w tej chwili zadajemy sobie pytania postawione na samym początku tego wpisu. Wierzę też, że przecież wszyscy chcemy dbać o zdrowie swoje i swoich rodzin i ta zakupowa panika, której się przyglądam, wynika właśnie z tej troski. Panika często jednak nie jest dobrym doradcą. Puste sklepowe półki, pełne wózki i żarty internetowe wskazują jasno produkty spożywcze, które Polacy uznali za najbardziej przydatne w kryzysie: biały cukier, biała mąka, makarony (te przynajmniej wyprzedają się wszystkie :D), puszki i przeciery pomidorowe, drożdże, czekolada. Na taśmie ląduje też sporo suszonych wędlin, orzechów i owoców oraz słodyczy i słonych przekąsek. Sklepy natomiast starają się wyprzedawać świeże soki, warzywa i owoce na które popyt spada. Jako dietetyk zastanawiam się z lekkim przerażeniem co Ci wszyscy ludzie będą teraz jedli?! Pajdy swojskiego chleba z kiełbasą, makaron z sosem pomidorowym, do tego dużo orzechów i suszonych moreli na przekąskę i czekolada do herbaty? A może nie jest tak źle i za dwa dni sami zorientują się, że nie kupili w sklepie niczego z czego mogą zrobić obiady na kilka dni i to wszystko było rezultatem paniki?

Pożywienie kształtuje nasz organizm! Od tego co jemy zależy bezpośrednio nasza odporność, wydajność w pracy, nastrój, siła naszych mięśni, kondycja skóry i włosów, dotlenienie krwi, jej krzepliwość i ciśnienie z jakim krąży w naszych żyłach. To cali my! Dlatego tak samo jak musieliśmy przeorganizować nasze życie rodzinne, plany z przyjaciółmi, schemat i formę pracy zarobkowej... Tak samo czeka nas reorganizacja naszych jadłospisów. Warto to zrobić z głową.

Zacznijmy na początku od listy najbardziej newralgicznych produktów szybko psujących się: świeże soki, świeże warzywa i owoce, nabiał, jajka, świeże mięso i ryby.


Świeże, naturalne soki warzywno-owocowe powinny nam się kojarzyć z całym asortymentem do walki z patogenami. To skondensowane źródło aktywnych składników odżywczych i prozdrowotnych! Witaminy, składniki mineralne, flawonoidy, substancje aktywne przeciwnowotworowe, antyutleniacze… Jeśli jesteś moim pacjentem, to wiesz, że zdecydowanie bliżej mi do owoców i warzyw w formie odżywczych smoothie (pobierz przepisy na smoothie) niż świeżo wyciskanych soków ale tutaj wytaczamy inne działa!

Po pierwsze dlatego, że mamy inne potrzeby żywieniowe w okresie zintensyfikowanego dbania o odporność a po drugie nie utrzymamy przy życiu przez 14 dni świeżego szpinaku czy jarmużu (po 7 dniach też wygląda już bardzo smutno), nie kupimy też na tak długi okres świeżych owoców ponieważ zaczną pleśnieć. Ale! Możemy z powodzeniem wydobyć z odmętów nieużywanych a upragnionych sprzętów kuchennych sokowirówkę lub wyciskarkę! Możemy kupić skrzynkę marchwi, pietruszki, buraków, jabłek i pomarańczy, do tego kilka porządnych sztuk selera naciowego, korzeń imbiru, paczkę kurkumy, spiruliny, sproszkowanej matchy. Te wszystkie produkty przechowywane w piwnicy, garażu (zakładając że nie jeździmy w tym czasie samochodem) czy na balkonie przetrwają naprawdę bardzo długo! Takie skrzynkowe zapasy kiedyś trzymano całą zimę. Musicie tylko znaleźć jakieś chłodne i ciemne miejsce. Jak nie u siebie to może u sąsiada, któremu w zamian zrobicie porządne zakupy… Bo przecież za chwilę będziecie wiedzieli jak to zrobić profesjonalnie!

Jeśli chodzi o świeże warzywa i owoce to powinniśmy zwrócić uwagę właśnie na ich przydatność a nie rezygnować z nich całkowicie. Te warzywa i owoce, które psują się szybko powinniśmy zaplanować w posiłkach krótko po zrobieniu zakupów a te, które można przechowywać - zabezpieczyć w odpowiedni sposób. Dzięki temu uda nam się lepiej zbilansować posiłki jeśli tylko część produktów będzie przetworzona – mam na myśli surówki z octem, warzywa korniszone, kiszonki, puszki, przetwory owocowe. DLATEGO TAK WAŻNE JEST ABY LISTĘ ZAKUPÓW PRZYGOTOWYWAĆ NA PODSTAWIE PLANOWANEGO JADŁOSPISU. Jeśli kupiliście zapas puszek, słoików i mrożonek to świetnie – przydadzą się. Ale absolutnie nie muszą być od teraz podstawą waszego menu. Przygotowałam dla Was listę produktów z których korzystam na co dzień:

1. W pierwszej kolejności planujemy posiłki zawierające szybko psujące się warzywa, owoce i grzyby jak:

- świeże pomidory, rzodkiewkę, paprykę, sałatę, kiełki, ogórki, brokuł;

- awokado, brzoskwinie, śliwki, gruszki, truskawki, borówki, banany, mango.


2. Przez cały okres wplatamy warzywa i owoce, które należy odpowiednio przechowywać w chłodnym, przewiewnym i ciemnym miejscu:

- marchew, buraki, ziemniaki, pietruszka, seler, kalafior, kapusta;

- jabłka, pomarańcze, grejpfuty, kiwi, ananas, pomelo.


3. Mrozimy: - fasolkę szparagową, brokuł, groszek zielony, koper, pietruszkę, kolendrę, lubczyk, szpinak, boćwinkę;

- truskawki, borówki, maliny, ananas, mango, banany.


4. Wekujemy:

- paprykę, ogórki, pomidory, gotowe sosy obiadowe, bigos, leczo, mięso, ryby, przetwory owocowe (zasadniczo mądrze jest wekować wszystko czego macie nadmiar 😉).

5. Posiłkujemy się gotowymi puszkami i przetworami:

- pomidory w puszce i przeciery pomidorowe, fasolki, groszki, kukurydze konserwowe, owoce w kompocie lub soku, dżemy 100%, surówki warzywne, buraczki w słoiku, kiszone grzyby, ogórki, buraki, kapusty.

Sami widzicie, że poza makaronem i pomidorami w puszce mamy co jeść! A pewnie jeszcze wielu produktów nie dopisałam.

Teraz kwestia mięsa, jajek i nabiału. Możemy postąpić analogicznie co do warzyw. Korzystać z tych produktów na początku tygodnia a z biegiem ich wykorzystania zamieniać na produkty o dłuższym terminie przydatności a mające zbliżone wartości odżywcze.


6. Mięso i ryby możemy mrozić, przerabiać, wekować, kupować wędzone, peklowane. Albo… zamienić na białko w formie roślinnej. Z zapasów awaryjnych możecie wykorzystać: suche i konserwowe rośliny strączkowe (fasola, soczewica, ciecierzyca), roślinne przetwory „bezmięsne” jak kiełbaski z boczniaków, kebab z białka sojowego, burgery z kiełków pszenicy, kotleciki z ciecierzycy – takie produkty możecie przygotować sami lub kupić w lodówkach oznaczonych „vege”. Mają zdecydowanie dłuższe terminy do spożycia. Z absolutnych produktów przetrwania mogę polecić suche kotlety, krajanki i granulaty sojowe, grochowe i pszenne, które są dostępne w internetowych sklepach ze zdrową żywnością.


7. Z nabiałem może być trochę trudniej ale dobrym rozwiązaniem są mleka UHT, których nie musimy przechowywać w lodówce. Jogurty roślinne sojowe i kokosowe, które często mają nawet ponad miesiąc ważności, śmietanki roślinne (np. owsiane), które nie wymagają przechowywania w lodówce, mleczko kokosowe w puszce, ser tofu.


8. Jeśli natomiast skończą Wam się jajka to z powodzeniem zastąpicie je siemieniem lnianym, mrożonymi miksowanymi bananami oraz pomidorami z puszki – wiem, to już brzmi jak magia ale internet jest pełen magicznych zaułków. A ja, jako wprawiona weganka, daję Wam słowo, że te przepisy działają. Dzisiaj piekę gofry z wody po cieciorce.


9. Na koniec jeszcze wrócę do węglowodanów! Pamiętajmy, że nie tylko makaron ma długą datę ważności. Węglowodany to też szeroki wybór kasz, które idealnie połączą się z warzywami, które już wyselekcjonowaliśmy! Płatki śniadaniowe i drobne kasze z powodzeniem wykorzystamy na pożywne śniadanie a pieczywo możemy w kryzysie zamienić na lekkie pieczywo chrupkie lub upiec sami świeży chleb (tylko nie z białej mąki!).

Mam ogromną nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu będzie w Was mniej strachu a więcej pomysłów jak zaplanować swoje menu na okres kwarantanny. Pamiętajcie, że DietMed.clinic nie zostawia Was samych! Przygotowaliśmy dla Was nasz autorski plan żywieniowy z którym nie będziecie musieli odwiedzać sklepów częściej niż 1 raz na 10 dni! Poniżej udostępniam Wam listę zakupów, która została ułożona na podstawie naszej Uniwersalnej Diety Domowej. Możecie ją zabrać na zakupy i mieć pewność, że przez następne 10 dni niczego Wam nie zabraknie (lista jest przygotowana na 1 domownika). A jeśli potrzebujecie profesjonalnej diety lub porady dietetycznej odsyłamy Was do naszego panelu on-line gdzie możecie wykupić swój indywidualny plan żywieniowy. Dużo zdrowia!


0 wyświetlenia

Czynne: pon. — pt.: 10:00 — 18:00
sobota: 11:00 — 15:00

Maria Kisielowska

Dietetyk kliniczny

ul. Juliana Ursyna Niemcewicza 26 (VI piętro, pokój 606)
 71-520 Szczecin

©2018 by Maria Kisielowska & Grzegorz Szalewicz

Oficjalni partnerzy: