Jak nie przytyć #zostającwdomu i znaleźć swój środek ciężkości

Aktualizacja: cze 29


Jedni śmieją się, że kwarantannę opuścimy o 10 kg ciężsi, zaniedbani i zmęczeni. Drudzy śmieją się z tych pierwszych, że w domu da się żyć tak samo jak przed kwarantanną i nic się nie zmieni. A prawda jak zwykle leży po środku. Podejmujemy więc temat z perspektywy specjalistów w dziedzinie dietetyki holistycznej, szeroko pojętego zdrowego stylu życia, aby pomóc Wam znaleźć swój własny środek ciężkości.

Nasze życie się zmieniło. I musimy to z pokorą przyjąć do wiadomości ponieważ nic i nikt tego nie cofnie. Jak natomiast fizycznie możemy to zmiany odczuwać?

Kobiety o wrażliwym układzie hormonalnym mogą w tym okresie czuć wzmożony zespół napięcia przedmiesiączkowego, rozdrażnienie, smutek, osłabienie. Mężczyźni mogą być bardziej nerwowi lub przygnębieni. I oczywiście, że cały wszechświat sprzyja obniżeniu naszego psychicznego nastroju to jednak jedni zniosą to łagodniej inni bardzo ciężko To Dlatego, że za nasz nastrój i emocje odpowiada również układ hormonalny! Jak pozostanie w domu przez kilka tygodni może wpływać na nasze hormony? Głównie na zasadzie zmian wyuczonych poziomów neuroprzekaźników. Jeśli codziennie jesteśmy narażeni na stres związany z pracą to nasz organizm „uczy się”, że między 8.00 a 15.00 wydziela większą ilość kortyzolu, który buforuje nasze reakcje obronne. Jeśli regularnie jeździmy na rowerze, chodzimy na spacery, basem czy siłownię to dbamy o wyrzut endorfin. Jeśli codziennie jedliśmy co 4 h to dawaliśmy sygnał swojej trzustce aby wydzielała insulinę co 4 h a teraz nagle z nudów jemy co 3 h lub 2 h… to zmienia się baaaardzo dużo! A nasz układ hormonalny nie lubi zmian. Nie lubi zmian towarzystwa, klimatu, pogody, godzin wstawania a co dopiero poważnych i stałych zmian w naszym trybie życia. Niestety (oczywiście w zależności od tego jak sobie radzimy) będą to zmiany głównie na gorsze. Zabraknie bodźców, które nas pobudzają do działania i aktywizują. Zwiększy się ilość negatywnych emocji, stresu, lęków. Rozreguluje się nasza gospodarka cukrowa. Lekko zadrży nasza tarczyca od niedoboru ruchu i nieregularnego snu. Te wszystkie wymienione zawirowania niestety mogą przyczynić się w najbliższym czasie do ujawnienia lub wzmożenia objawów chorób zapalnych i autoimmunologicznych.


Pacjenci o niestabilnej florze bakteryjnej, z zaburzeniami perystaltyki jelit lub nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit mogą bardzo boleśnie odczuć zmiany w żywieniu. Dla wymienionych zaburzeń każdy weekend za miastem, zmiana otoczenia na kilka dni, wakacje to burzliwe rewolucje jelitowe. Wrażliwe jelita buntują się na zmianę pokarmów, ale też na zmianę mikroorganizmów wprowadzanych z nowymi produktami. Każdy kto ma wrażliwe jelita wie, jak źle znoszą one stres… a co dopiero przewlekły stres na kwarantannie. Najczęstsze objawy to bóle brzucha, wzdęcia, gazy, biegunki, zaparcia, zgagi, uczucie "przelewania się", "ściśnięcie w żołądku".



Zmiany odczują również nasze skłonne do bólu kości i stawy. Brak ruchu, siedzący tryb życia, mała powierzchnia życiowa dadzą się mocniej odczuć tym, którzy na co dzień miewają problemy z kręgosłupem, migrenami, ciśnieniem, stawami.


To wprowadzenie jest po to, by uświadomić, jak wiele w naszej fizjologii zmieni się w najbliższym okresie. Skoro już to wiemy, to rozumiemy, że nasze dbanie o zdrowie, prewencja chorób i styl życia absolutnie również muszą się zmienić! Dostosować do nowych potrzeb i możliwości naszych organizmów.






1. Nasz metabolizm zmienia się i spowalnia. Po pierwsza zmniejsza się zapotrzebowanie energetyczne w odpowiedzi na zmniejszoną aktywność życiową. „Jem cały czas tak samo, a tyje” – brzmi znajomo? Dlaczego wciąż „jesz tak samo”, skoro Twój organizm, sytuacja życiowa, wiek i fizjologia się zmieniają…? Jeśli przez kilka kolejnych tygodni wasze życie odwróci się do góry nogami to dostosujcie ilość jedzenia do zmienionych warunków. Nigdy nie myślałam, że to powiem, ale… Po prostu jedzcie mniej.


2. Po drugie długość naszego dnia mogła się wydłużyć lub skrócić a więc powinniśmy zrewidować na nowo ilość spożywanych w ciągu dnia posiłków. To, że pracując na wysokich obrotach jemy 6 posiłków dziennie jest prawidłowe, ale przestaje takie być kiedy zmienimy się w "domowego naleśnika". Ile posiłków powinniśmy spożywać w ciągu dnia? Licz od śniadania co 4h kolejne posiłki aż do kolacji, która powinna wypaść około 2h przed snem – jeśli Tobie wychodzi 6 posiłków co 4h, ale Twojej przyjaciółce, która dużo śpi i nie ma dzieci wychodzą tylko 4 posiłki to obie możecie mieć dobrze zbilansowany plan posiłków w trakcie dnia.


3. Wydłuż przerwy między posiłkami do 4h. To może być już bardzo trudne. Podobno w domu najtrudniej jest nie podjadać i cały czas wydaje się, że już moglibyśmy coś zjeść. Nie oszukuj siebie. Pilnuj domowników. Nasz układ pokarmowy działa teraz dużo wolniej. Może dobrą metodą (również na robienie większych zakupów) będzie wspólne planowanie całego jadłospisu na kilka dni? Dzięki temu każdy z domowników wie, co i o której będzie na obiad. Nie daj się zwieść swojemu znudzeniu! To nie jest czas na kolejną kanapkę czy jogurcik. Nie potrzebujesz tyle jeść.


4. Miej świadomość, że zaburzony rytm odżywiania oraz jego zła jakość będą pogłębiać problemy przytoczone na wstępie wpisu, z którymi Twój organizm i tak już musi sobie radzić. Nie pogrążaj się. Dbaj o siebie tak jak tego teraz potrzebujesz.


5. Nie kupuj słodyczy i śmieciowej żywności. Jak nie kupisz to nie będziesz ich jeść. W czasach ograniczonego dostępu do sklepów, zagrożenia epidemiologicznego i jeszcze narzuconych kar, ta zasada jest jeszcze bardziej genialna i skuteczna! Słodycze i słone przekąski pełne cukru, przetworzonego tłuszczu i chemicznych dodatków obniżają odporność, nastrój i metabolizm.


6. Do każdego posiłku jedz warzywa i owoce! Tu się nic nie zmienia. Im więcej warzyw i owoców w diecie tym większy potencjał antyoksydacyjny i odżywczy naszego talerza. To jedyny naturalny, bezpośredni arsenał do walki z patogenami, zaburzeniami hormonalnymi, problemami skórnymi, chorobami cywilizacyjnymi. Rośliny powinny stanowić podstawę naszego jadłospisu! Jeśli w czasie kwarantanny masz problem z ich przechowywaniem, nie wiesz jak je wybierać i ile kupować, żeby się nie zmarnowało to koniecznie przeczytaj nasz poprzedni wpis na ten temat! „Uniwersalna dieta domowa”


7. Pilnuj picia wody. Lub naucz się pić wodę. W zależności na jakim etapie jesteś. To po prostu dobry czas aby się skupić na tym, czy prawidłowo się nawadniamy. Ja w gabinecie wyliczam pacjentom ile wody powinni wypić w ciągu dnia. Wystarczy, że pomnożycie swoją masę ciała razy 0,035L. Czyli duży mężczyzna, który waży 100 kg powinien wypić 3,5 L wody w ciąg dnia ale jego drobna żona wystarczy, że wypije 1,5 L. Oboje będą prawidłowo nawodnieni!


8. Organizuj aktywność ruchową w domu. Możliwości są tysiące. Wiele portali prowadzi teraz darmowe treningi, macie do dyspozycji również płatne portale treningowe jak np. BeBio TV, Portal Yogi, i konsultacje z trenerami personalnymi! DietMed.clinic na stałe wprowadził do swoich usług on-line trening medyczny z Kamilem Szymczakiem, który profesjonalnie dobierze dla Was odpowiednią formę aktywności! Trening medyczny to techniki, dzięki którym nie tylko przyspieszamy metabolizm, kształtujemy sylwetkę ale również radzimy sobie z bólami kręgosłupa, stawów czy przewlekłymi migrenami. Nie usprawiedliwiajcie się tym, że jest zakaz wychodzenia, że nie można zrobić 10 tys kroków, że pies lub chomik wam nie pozwala trenować. Zdrowie nie przyjmuje usprawiedliwień.


9. Dbajcie o swoje zdrowie i komfort psychiczny. Nie traktujcie tego trudnego czasu jak wyzwania. To nie jest egzamin z tego, kto najlepiej, najbardziej produktywnie, najbardziej kreatywnie spędzi czas w domu. To tylko i po prostu trudny czas, który przeorganizował nasze życie. Dbajmy o siebie tak jak tego potrzebujemy.




41 wyświetlenia

Czynne: pon. — pt.: 10:00 — 18:00
sobota: 11:00 — 15:00

Dietetyk kliniczny

ul. Juliana Ursyna Niemcewicza 26 (VI piętro, pokój 606)
 71-520 Szczecin

©2018 by Maria Kisielowska & Grzegorz Szalewicz

Oficjalni partnerzy: