Jak świętować z czystym sumieniem.

Aktualizacja: cze 29


Powiedzmy sobie szczerze - objadanie się przez 3 dni całą dobę nikomu nie wyjdzie na zdrowie. Nie ma znaczenia czy walczysz z wagą czy też nie, czy cierpisz z powodu chorób, które ograniczają twoje menu na co dzień czy nie. Nadmiar jedzenia zawsze wpływa na nas źle. Brak konkretnych posiłków, podjadanie od rana do nocy, brak ruchu a może jeszcze serniczek? Takie zachowania bardzo obciążą nasz metabolizm, trzustkę, wątrobę i całą gospodarkę cukrową oraz spowalniają pracę naszych jelit. Jeśli cierpisz na zaparcia lub inne problemy jelitowe - unikaj podobnych sytuacji jeszcze bardziej! Tradycyjne świąteczne jedzenie może naszym jelitom nie sprzyjać. Dlatego też tak bardzo ważne jest by nie organizować świąt w oślepiającym świetle tradycji ale tak by móc się cieszyć świętami dopasowanymi do naszych potrzeb, tak by to były prawdziwie nasze święta. DietMed.clinic przygotował dla Was kilka ogólnych wskazówek, które, jak mamy nadzieję, przyniosą Wam spokój ducha i szczęście brzucha! Na zdrowie.

1. Jedź normalnie, regularnie przez cały dzień! Najważniejsze są zdrowe nawyki. Jeśli będziesz jeść tak jak masz w zwyczaju co 3-4h, porcje o podobnej wielkości to nie będzie już tak istotne, co zjesz. Dlaczego? Dlatego, że prawidłowo funkcjonujący organizm potrafi sam sobie regulować ilość spożywanych pokarmów. Czyli zjesz tyle ile potrzebujesz i nie objesz się do nieprzytomności! I to dosłownie. Mówię tu o spadku energii związanej ze spadkiem cukru lub o tak zwanym "cukrowym blues'ie" czyli spadku nastroju związanym ze skaczącym w górę i dół niewyregulowanym poziomie glukozy we krwi. Oczywiście jedni poradzą sobie z tym lepiej, inni gorzej - ale umówmy się - to nie jest dla nas dobre i skutecznie może zepsuć nam świąteczną atmosferę.

2. Uprzedź osoby organizujące przyjęcie o swoich wykluczeniach dietetycznych lub zadzwoń do swoich gości aby upewnić się, że Twoje potrawy nikomu nie zaszkodzą! Rozumiem, że dla niektórych tradycja może być baaardzo ważna albo że czasami ciężko wytłumaczyć babci, że jedna kolacja glutenowa położy nas do łóżka (przy łazience) na kolejny tydzień, ale (!) zdrowie przecież jest warte takiego trudu. Jesteśmy społeczeństwem już na tyle świadomym różnic żywieniowych między nami, że to ani wymyślanie ani wstyd ani kłopot - to kolejna rzecz, która różni nas od siebie a przecież świętujemy w gronie, które szczególnie powinno te różnice akceptować. Chwila zastanowienia i okazuje się, ze to wcale nie jest trudne do zorganizowania - blogi kulinarne, sklepy i gastronomia uginają się od ofert produktów i potraw dla osób na dietach eliminacyjnych.

3. Wybieraj potrawy które możesz i tyle ile możesz! Potrawy, które warto ograniczyć ilościowo ze względu na kalorie: kluski i inne potrawy mączne, paszteciki, tłuste sałatki, śledzie w oleju, smażone ryby, kiełbasy i tłuste mięsa, pasztety, ciasta z kremem. Potrawy, których kaloryczności nie musimy się obawiać: tradycyjne świąteczne zupy, duszone potrawy z warzyw, kapusty, strączków i grzybów, sałatki warzywne i śledziowe z sosami na bazie jogurtu, pieczone i duszone potrawy z ryb i drobiu, śledzie w sosie jogurtowym lub warzywnym, niskosłodzone ciasta typu: jabłecznik, makowiec, sernik, babka.

4. Zaproś rodzinę do aktywności! Ruch na pewno pomoże uporać się z nadprogramowymi kaloriami, obniży stężenie cukru poserniczkowego i ruszy do perystaltyki nasze jelita. Oczywiście tradycyjny spacer czy rower w te święta musimy sobie odpuścić ale można wspólnie gotować, posprzątać po posiłku, poskakać przed konsolą, zagrać w jakąś mocno emocjonującą grę, pośpiewać i potańczyć, obudzić swoją kreatywność ;) Aktywności życiowe są czasami dużo ważniejsze od treningu 3 razy w tygodniu.


5. Witaminowo-odżywcza głodówka po świętach to samo dobro! Ale żeby nie było wątpliwości - głodówki nie są wskazane dla osób chorych tylko zdrowych i nie jest wskazane głodować za długo! Bo nie chodzi o to, żeby się głodzić ale żeby odpocząć. Tak tak, odpocząć trochę od jedzenia. Na okres przejściowy między świętami a powrotem do codzienności sama stosuję i gorąco polecam jeden dzień na warzywach i owocach w tym smoothie i sokach warzywno-owocowych. Daj sobie czas na regenerację, oczyszczenie i odpoczynek po dniach pełnych emocji, niespodzianek i grzesznych smakołyków.


Kochani! Jakkolwiek spędzicie te święta, życzymy Wam aby przede wszystkim były dobre. I pamiętajmy cały czas to co tak często powtarzamy a tak trudno nam czasami wprowadzić w życie - że zdrowie jest najważniejsze!



0 wyświetlenia

Czynne: pon. — pt.: 10:00 — 18:00
sobota: 11:00 — 15:00

Maria Kisielowska

Dietetyk kliniczny

ul. Juliana Ursyna Niemcewicza 26 (VI piętro, pokój 606)
 71-520 Szczecin

©2018 by Maria Kisielowska & Grzegorz Szalewicz

Oficjalni partnerzy: