Uniwersalna dieta domowa

 

Czy można robić zakupy rzadziej, taniej i rozsądniej? I tak, żeby nic się nie zmarnowało? Jak zaplanować dobry jadłospis na dłuższy okres czasu? Jak o niczym nie zapomnieć? Jakie produkty psują się szybciej a które mogą poleżeć kilka dni? Jak przechowywać świeże produkty spożywcze aby wydłużyć ich przydatność? Czy istnieje jakaś uniwersalna gotowa lista zakupów?

 

W DietMed.clinic istnieje! Bo przecież dietetycy muszą sobie radzić w sytuacjach ekstremalnych. Na samym końcu tego wpisu znajdziecie naszą listę zakupów aż na 10 dni! Z tych produktów stworzycie pełnowartościowe posiłki, pełne odżywczych składników potrzebnych dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia. Ale w pierwszej kolejności chciałam Wam dać "wędkę", czyli listę zasad którymi należy się kierować w trakcie robienia zakupów na okres kwarantanny domowej. Dzięki niej możecie modyfikować naszą lub nawet stworzyć swoją własną listę zakupów! 

 

Chyba wszyscy w tej chwili zadajemy sobie pytania postawione na samym początku tego wpisu. Wierzę też, że przecież wszyscy chcemy dbać o zdrowie swoje i swoich rodzin i ta zakupowa panika, której się przyglądam, wynika właśnie z tej troski. Panika często jednak nie jest dobrym doradcą. Puste sklepowe półki, pełne wózki i żarty internetowe wskazują jasno produkty spożywcze, które Polacy uznali za najbardziej przydatne w kryzysie: biały cukier, biała mąka, makarony (te przynajmniej wyprzedają się wszystkie :D), puszki i przeciery pomidorowe, drożdże, czekolada. Na taśmie ląduje też sporo suszonych wędlin, orzechów i owoców oraz słodyczy i słonych przekąsek. Sklepy natomiast starają się wyprzedawać świeże soki, warzywa i owoce na które popyt spada. Jako dietetyk zastanawiam się z lekkim przerażeniem co Ci wszyscy ludzie będą teraz jedli?! Pajdy swojskiego chleba z kiełbasą, makaron z sosem pomidorowym, do tego dużo orzechów i suszonych moreli na przekąskę i czekolada do herbaty? A może nie jest tak źle i za dwa dni sami zorientują się, że nie kupili w sklepie niczego z czego mogą zrobić obiady na kilka dni i to wszystko było rezultatem paniki?

 

Pożywienie kształtuje nasz organizm! Od tego co jemy zależy bezpośrednio nasza odporność, wydajność w pracy, nastrój, siła naszych mięśni, kondycja skóry i włosów, dotlenienie krwi, jej krzepliwość i ciśnienie z jakim krąży w naszych żyłach. To cali my! Dlatego tak samo jak musieliśmy przeorganizować nasze życie rodzinne, plany z przyjaciółmi, schemat i formę pracy zarobkowej... Tak samo czeka nas reorganizacja naszych jadłospisów. Warto to zrobić z głową.  

 

Zacznijmy na początku od listy najbardziej newralgicznych produktów szybko psujących się: świeże soki, świeże warzywa i owoce, nabiał, jajka, świeże mięso i ryby.

 

Świeże, naturalne soki warzywno-owocowe powinny nam się kojarzyć z całym asortymentem do walki z patogenami. To skondensowane źródło aktywnych składników odżywczych i prozdrowotnych! Witaminy, składniki mineralne, flawonoidy, substancje aktywne przeciwnowotworowe, antyutleniacze… Jeśli jesteś moim pacjentem, to wiesz, że zdecydowanie bliżej mi do owoców i warzyw w formie odżywczych smoothie (pobierz przepisy na smoothie) niż świeżo wyciskanych soków ale tutaj wytaczamy inne działa!

Po pierwsze dlatego, że mamy inne potrzeby żywieniowe w okresie zintensyfikowanego dbania o odporność a po drugie nie utrzymamy przy życiu przez 14 dni świeżego szpinaku czy jarmużu (po 7 dniach też wygląda już bardzo smutno), nie kupimy też na tak długi okres świeżych owoców ponieważ zaczną pleśnieć. Ale! Możemy z powodzeniem wydobyć z odmętów nieużywanych a upragnionych sprzętów kuchennych sokowirówkę lub wyciskarkę! Możemy kupić skrzynkę marchwi, pietruszki, buraków, jabłek i pomarańczy, do tego kilka porządnych sztuk selera naciowego, korzeń imbiru, paczkę kurkumy, spiruliny, sproszkowanej matchy. Te wszystkie produkty przechowywane w piwnicy, garażu (zakładając że nie jeździmy w tym czasie samochodem) czy na balkonie przetrwają naprawdę bardzo długo! Takie skrzynkowe zapasy kiedyś trzymano całą zimę. Musicie tylko znaleźć jakieś chłodne i ciemne miejsce. Jak nie u siebie to może u sąsiada, któremu w zamian zrobicie porządne zakupy… Bo przecież za chwilę będziecie wiedzieli jak to zrobić profesjonalnie!

 

Jeśli chodzi o świeże warzywa i owoce to powinniśmy zwrócić uwagę właśnie na ich przydatność a nie rezygnować z nich całkowicie. Te warzywa i owoce, które psują się szybko powinniśmy zaplanować w posiłkach krótko po zrobieniu zakupów a te, które można przechowywać - zabezpieczyć w odpowiedni sposób. Dzięki temu uda nam się lepiej zbilansować posiłki jeśli tylko część produktów będzie przetworzona – mam na myśli surówki z octem, warzywa korniszone, kiszonki, puszki, przetwory owocowe. DLATEGO TAK WAŻNE JEST ABY LISTĘ ZAKUPÓW PRZYGOTOWYWAĆ NA PODSTAWIE PLANOWANEGO JADŁOSPISU. Jeśli kupiliście zapas puszek, słoików i mrożonek to świetnie – przydadzą się. Ale absolutnie nie muszą być od teraz podstawą waszego menu. Przygotowałam dla Was listę produktów z których korzystam na co dzień:

 

 1. W pierwszej kolejności planujemy posiłki zawierające szybko psujące się warzywa, owoce i grzyby jak:

- świeże pomidory, rzodkiewkę, paprykę, sałatę, kiełki, ogórki, brokuł;

- awokado, brzoskwinie, śliwki, gruszki, truskawki, borówki, banany, mango.

 

2. Przez cały okres wplatamy warzywa i owoce, które należy odpowiednio przechowywać w chłodnym, przewiewnym i ciemnym miejscu:

- marchew, buraki, ziemniaki, pietruszka, seler, kalafior, kapusta;

- jabłka, pomarańcze, grejpfuty, kiwi, ananas, pomelo.

 

 3. Mrozimy: 
- fasolkę szparagową, brokuł, groszek zielony, koper, pietruszkę, kolendrę, lubczyk, szpinak, boćwinkę;

- truskawki, borówki, maliny, ananas, mango, banany.

 

 4. Wekujemy:

- paprykę, ogórki, pomidory, gotowe sosy obiadowe, bigos, leczo, mięso, ryby, przetwory owocowe (zasadniczo mądrze jest wekować wszystko czego macie nadmiar 😉).

 

 5. Posiłkujemy się gotowymi puszkami i przetworami:

- pomidory w puszce i przeciery pomidorowe, fasolki, groszki, kukurydze konserwowe, owoce w kompocie lub soku, dżemy 100%, surówki warzywne, buraczki w słoiku, kiszone grzyby, ogórki, buraki, kapusty.

 

Sami widzicie, że poza makaronem i pomidorami w puszce mamy co jeść! A pewnie jeszcze wielu produktów nie dopisałam.

 

 

Teraz kwestia mięsa, jajek i nabiału. Możemy postąpić analogicznie co do warzyw. Korzystać z tych produktów na początku tygodnia a z biegiem ich wykorzystania zamieniać na produkty o dłuższym terminie przydatności a mające zbliżone wartości odżywcze.

 

6. Mięso i ryby możemy mrozić, przerabiać, wekować, kupować wędzone, peklowane. Albo… zamienić na białko w formie roślinnej. Z zapasów awaryjnych możecie wykorzystać: suche i konserwowe rośliny strączkowe (fasola, soczewica, ciecierzyca), roślinne przetwory „bezmięsne” jak kiełbaski z boczniaków, kebab z białka sojowego, burgery z kiełków pszenicy, kotleciki z ciecierzycy – takie produkty możecie przygotować sami lub kupić w lodówkach oznaczonych „vege”. Mają zdecydowanie dłuższe terminy do spożycia. Z absolutnych produktów przetrwania mogę polecić suche kotlety, krajanki i granulaty sojowe, grochowe i pszenne, które są dostępne w internetowych sklepach ze zdrową żywnością.

 

7. Z nabiałem może być trochę trudniej ale dobrym rozwiązaniem są mleka UHT, których nie musimy przechowywać w lodówce. Jogurty roślinne sojowe i kokosowe, które często mają nawet ponad miesiąc ważności, śmietanki roślinne (np. owsiane), które nie wymagają przechowywania w lodówce, mleczko kokosowe w puszce, ser tofu.

 

8. Jeśli natomiast skończą Wam się jajka to z powodzeniem zastąpicie je siemieniem lnianym, mrożonymi miksowanymi bananami oraz pomidorami z puszki – wiem, to już brzmi jak magia ale internet jest pełen magicznych zaułków. A ja, jako wprawiona weganka, daję Wam słowo, że te przepisy działają. Dzisiaj piekę gofry z wody po cieciorce. 

 

9. Na koniec jeszcze wrócę do węglowodanów! Pamiętajmy, że nie tylko makaron ma długą datę ważności. Węglowodany to też szeroki wybór kasz, które idealnie połączą się z warzywami, które już wyselekcjonowaliśmy! Płatki śniadaniowe i drobne kasze z powodzeniem wykorzystamy na pożywne śniadanie a pieczywo możemy w kryzysie zamienić na lekkie pieczywo chrupkie lub upiec sami świeży chleb (tylko nie z białej mąki!).

Mam ogromną nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu będzie w Was mniej strachu a więcej pomysłów jak zaplanować swoje menu na okres kwarantanny. Pamiętajcie, że DietMed.clinic nie zostawia Was samych! Przygotowaliśmy dla Was nasz autorski plan żywieniowy z którym nie będziecie musieli odwiedzać sklepów częściej niż 1 raz na 10 dni! Poniżej udostępniam Wam listę zakupów, która została ułożona na podstawie naszej Uniwersalnej Diety Domowej. Możecie ją zabrać na zakupy i mieć pewność, że przez następne 10 dni niczego Wam nie zabraknie (lista jest przygotowana na 1 domownika). A jeśli potrzebujecie profesjonalnej diety lub porady dietetycznej odsyłamy Was do naszego panelu on-line gdzie możecie wykupić swój indywidualny plan żywieniowy. Dużo zdrowia!

 

 

Please reload

Najnowsze artykuły
Please reload

Dietetyk kliniczny

Maria Kisielowska

"Zadzwoń do mnie, aby umówić się na wizytę, zadać pytanie dotyczące dietetyki lub Twojej indywidualnej diety DietMed.clinic."

Właściciel, manager

Grzegorz Szalewicz

"Zadzwoń do mnie w sprawie współpracy marketingowej, organizacji wspólnych 

wydarzeń oraz spraw księgowych."

Niemcewicza 26 (VI piętro, pokój 606), 71-520 Szczecin 

Oficjalni partnerzy:

© 2019 by Grzegorz Szalewicz