Wielkanoc za pasem czy może "... w pasie"?

 

 

 

Święta wielkanocne tuż, tuż. Wiele osób z niecierpliwością czeka na Wielką Niedzielę i  na czas spędzony z rodziną. Jednak wiele z nas jest na diecie. I tutaj rodzi się wiele pytań:

 

 

  1. Co będę jeść?

  2. Jak nie będę trzymać diety, to przytyje 5 kg?

  3. Jak odmówić babci jej najlepszej babki?

  4. Zdążę zrobić trening?

  5. Mam zrobić własne posiłki i zabrać ze sobą pudełka?

Przeglądając portale społecznościowe, osoby na diecie szukają odpowiedzi na powyższe pytania. Rodzi się ich wiele, a święta zamiast stać się czasem do odpoczynku i radości z rodziną stają się strachem przed kaloriami. Na forach internetowych, portalach typu Instagram pełno pytań : Jak przetrwać święta i nie przytyć? To pytanie pokazuje, że dla wielu z nas Wielkanoc to obóz przetrwania. A tak nie powinno być i nie musi.

 

Jak najlepiej spędzić czas świąteczny przy stole, nie myśląc o diecie i utrzymać masę ciała bez dodatkowych kilogramów? Tutaj odpowiem na powyższe pytania.

Co będę jeść ?

1.To co najbliżsi przygotowali na święta. Produkty zrobione są specjalnie dla nas, abyśmy spróbowali, pochwalili kucharkę i cieszyli się dobrym smakiem. Często warto zrobić dla organizmu mały szok i wprowadzić produkty, których na codziennie nie spożywamy. Takie zmiany często mogą pobudzić przemianę materii, która zatrzymała się w wyniku adaptacji do określonych kalorii i składników np. ryżu z kurczakiem.

Jak nie będę trzymać diety, to przytyje 5 kg ?

2. Przede wszystkim musimy pamiętać o umiarze. Wielkanoc to są tylko 2 dni, podczas których odstępstwa w diecie nie sprawią, że nagle przytyjemy 5 kg. Może wielu osobom wydać się niewiarygodne, ale nie łatwo w tak krótkim czasie ‘’przygarnąć” tyle kilogramów. Jest to proces, który wymaga trochę czasu.  Ponadto potrawy, które znajdują się na naszych stołach, nie są to przetworzone, niepełnowartościowe posiłki, tylko zdrowe, zawierające witaminy i składniki mineralne jedzenie.

 

I tutaj trochę liczb. 

Aby spalić 1 kg tkanki tłuszczowej musimy mieć deficyt 7000 kcal. I tak samo jest, jeżeli chcemy przytyć 1kg - nadwyżka musi wynosić około 7000 kcal.  Jest to bardzo duża ilość energii, jaką musimy wprowadzić do organizmu.

 

Żeby przytyć 5 kg musielibyśmy mieć nadwyżkę 35 tysięcy w 2 dni, dziennie 17500 kcal. Czy jesteśmy w stanie zjeść tyle jednego dnia, gdy normalnie spożywamy w zależności o płci, wieku, aktywności fizycznej ok. 1800-3000 kcal ?

W przeliczeniu na potrawy:

  • Cała babka piaskowa- ok. 4000 kcal

  • Cała blaszka mazurka -4500 kcal

  • 3 Porcje żurku z białą kiełbasą i jajkiem- 410 kcal x 3= 1230 kcal

  • 10 białych kiełbas- 250 kcalx10=2500 kcal

  • 10 plastrów pieczonego schabu = 160 kcal x 10= 1600

  • 10 jajek z majonezem= 150 kcal x 10=1500 kcal

  • Baranek cukrowy z koszyczka- 250 kcal

  • 10 plastrów wędliny z koszyczka- 50x10=500 kcal

  • 6 kromek chleba= 80 kcal x 6= 480 kcal

Suma= 17560 kcal

I teraz zastanów się czy dałbyś radę tyle zjeść? 

Więc na pytanie czy przytyjesz 5 kg w czasie świąt odpowiedź brzmi nie.

Jak odmówić babci jej najlepszej babki ?

3. Nie musisz odmawiać babci jej najlepszej babki. Na co dzień nie spożywamy takich potraw, zazwyczaj są to rzeczy które jemy wyjątkowo, w ten jeden dzień. Dlatego właśnie babka czy mazurek kojarzy nam się z Wielkanocą. Jeden kawałek babki ma około 250 kcal.

Od jednego kawałka nic nam się nie stanie. Ale pamiętaj – Jeden kawałek , a nie pół blaszki !

Zdążę zrobić trening ?

4. W czasie świąt aktywność fizyczna jest jak najbardziej zalecana. Ale nie popadaj w obłęd, gdy okaże się, że wyjeżdżasz do rodziny, albo siłownia jest zamknięta, a tak raczej będzie. Raz w roku masz okazję, aby spędzić czas w najbliższym gronie, a treningi to codzienność, która wróci już od wtorku. W ciągu 2 dni forma nie spadnie, kaloryfer na brzuchu nie zniknie.  Ale nie rozsiadaj się na kanapie w święta. Zaproponuj spacer, przejażdżkę rowerową, a nawet gry na konsoli, gdzie musimy się poruszać.

Mam zrobić własne posiłki i zabrać ze sobą pudełka?

5.  Tutaj odpowiedź znajdziesz po przeczytaniu powyższych dopowiedzi.

Ale żeby wszystko było jasne. Święta to nie czas, gdy jemy co chcemy, bo przecież można. Powyższe zasady mają nam pozwolić zachować zdrowy rozum i cieszyć się świętami bez wyrzutów sumienia. Możemy spróbować wszystkiego, ale jak na polską kuchnie przystało są to produkty ciężkostrawne. Dlatego :

  • Próbujemy po kawałku

  • Jemy powoli, dokładnie gryząc

  • Słodycze jemy na końcu- najpierw jemy pełnowartościowe posiłki

  • Pijemy wodę, herbatę- nie zapominamy o nawodnieniu

  • Zaproponujmy kilka zmian np. chleb pełnoziarnisty zamiast białego, majonez wymieszać pół na pół z jogurtem naturalnym, mąkę do ciast zastąpić pełnoziarnistą, do picia wodę z cytryną zamiast soków

Pamiętaj o umiarze i ciesz się świętami. Każdy jest człowiekiem i spróbowanie kawałka ciasta nie sprawi, że nagle przytyjemy i niezdrowo się odżywiamy. Święta są przypisane kulturze, a spożywania tego było praktykowane przez setki lat. Dlatego 2 dni w roku nie myśl o liczeniu kalorii i makro, tylko spędź czas z rodziną.

 

Wesołych świąt !

Klaudia Czajczyńska

 

 

 

 

Źródła :

http://www.ilewazy.pl/

 

Podobał Ci się ten artykuł? Aprobujesz nasze podejście oraz wiedzę dietetyczną? Zapraszamy do DietMed.clinic w Szczecinie - odchudzaj się, zdrowiej i ciesz się smakiem życia dzięki poradom naszych dietetyków.

 

DietMed.clinic Szczecin to najlepsza opieka dietetyczna w mieście!

 

    Please reload

    Najnowsze artykuły

    24.01.2019

    Please reload

    Dietetyk kliniczny

    Maria Kisielowska

    "Zadzwoń do mnie, aby umówić się na wizytę, zadać pytanie dotyczące dietetyki lub Twojej indywidualnej diety DietMed.clinic."

    Właściciel, manager

    Grzegorz Szalewicz

    "Zadzwoń do mnie w sprawie współpracy marketingowej, organizacji wspólnych 

    wydarzeń oraz spraw księgowych."

    Niemcewicza 26 (VI piętro, pokój 606), 71-520 Szczecin 

    Oficjalni partnerzy:

    © 2019 by Grzegorz Szalewicz